Lacosanostra podrażniona przez Prawie Formę

Lacosanostra podrażniona przez Prawie Formę

Faworyci potrzebowali czterech setów, by przełamać ambitnych beniaminków

Rozpoczęcie 5. kolejki Regionalnej Ligi Siatkówki KLEM-LIGA „12” przyniosło bardzo interesujące widowisko. Obrońcy tytułu – Lacosanostra – musieli się sporo napracować, by pokonać ambitną Prawie Formę 3:1.

Debiutująca w lidze drużyna z Kocka i Firleja od pierwszych piłek pokazała, że nie zamierza przestraszyć się utytułowanego rywala. Pierwszy set był niezwykle wyrównany, a gra obu zespołów stała na wysokim poziomie – kibice w hali w Klementowicach oglądali długie akcje i niewiele błędów własnych.

Końcówka tej partii dostarczyła sporych emocji. Przy stanie 22:19 dla Lacosanostry na zagrywce pojawił się Mateusz Trykacz, który szybko zmniejszył straty do jednego punktu. Czas wzięty przez faworytów okazał się jednak kluczowy. Po powrocie na boisko skuteczną zagrywką odpowiedział Łukasz Wieleba, a dogodne piłki ze środka bezlitośnie wykorzystywał Adrian Rusek. Ostatecznie Lacosanostra wygrała 25:21.

Drugi set był jeszcze bardziej emocjonujący. Tym razem inicjatywę przejęła Prawie Forma. Kapitalną serię zagrywek zaliczył Piotr Janczara, wyprowadzając swój zespół z wyniku 2:4 na prowadzenie 8:4. W tym fragmencie świetnie prezentowali się również Jacek Piela i Damian Bodzak, skutecznie kończący akcje w ataku.

Mimo że Lacosanostra zdołała częściowo odrobić straty, przewaga Prawie Formy utrzymywała się niemal do samego końca seta. W końcówce ponownie dał o sobie znać Łukasz Wieleba, utrudniając przyjęcie rywalom, a okazje wykorzystywali Adrian Goljanek i Konrad Makarewicz. Przy stanie 24:23 zimną krew zachował jednak kapitan Prawie Formy – Damian Bodzak, który potężnym atakiem zakończył seta na 25:23.

W tym momencie sensacja była bardzo realna – Prawie Forma jako jedna z nielicznych drużyn w ostatnich sezonach była o krok od pokonania Lacosanostry.

Dwa kolejne sety pokazały jednak klasę i doświadczenie mistrzów. Trzecia partia rozpoczęła się od zdecydowanej dominacji Lacosanostry. Seria zagrywek Łukasza Wieleby i dobra organizacja gry sprawiły, że szybko zrobiło się 8:2. Prawie Forma straciła rytm i zaczęła popełniać błędy własne. Mimo starań rozgrywającej Justyny Dudek, drużyna nie była w stanie wrócić do poziomu z pierwszych setów. Lacosanostra wygrała pewnie 25:15.

Czwarty set był już całkowicie pod kontrolą obrońców tytułu. Do bardzo dobrej gry zespołu dołączyła Julia Kruk, a rozpędzona Lacosanostra nie dała rywalom większych szans, zwyciężając 25:13 i cały mecz 3:1.

Prawie Forma po raz kolejny udowodniła jednak, że jest jednym z najciekawszych beniaminków ostatnich lat. W ostatnich dniach mierzyła się z czołówką poprzedniego sezonu – Powiatem Puławskim i Lacosanostrą – i choć oba spotkania zakończyły się porażkami, to styl gry drużyny z powiatu lubartowskiego pokazuje, że może ona jeszcze sprawić niejedną niespodziankę w dalszej części sezonu.