Derby Klementowic dla Chaosu Amatorskiego

Derby Klementowic dla Chaosu Amatorskiego

Braterski pojedynek i decydująca rola zagrywki

Drugie spotkanie 5. kolejki KLEM-LIGI przyniosło kibicom wyjątkowe emocje. W derbach Klementowic zmierzyły się drużyny Volley Viking i Chaos Amatorski. Był to nie tylko pojedynek lokalnych zespołów, ale również starcie braci – naprzeciw siebie stanęli Paweł Lis i Rafał Lis.

Zwycięsko z tego pojedynku wyszli zawodnicy Chaosu Amatorskiego, którzy okazali się lepsi od swoich młodszych o dwa lata rywali, wygrywając 3:0 (25:20, 25:19, 25:18). Wynik może sugerować jednostronne widowisko, jednak rzeczywistość była znacznie bardziej wyrównana.

W każdym z setów gra toczyła się punkt za punkt do okolic 18. punktu. Dopiero końcówki należały do bardziej doświadczonej drużyny Chaosu. Po stronie Vikingów widoczny był brak ogrania, który w decydujących momentach objawiał się niewymuszonymi błędami.

Na szczególne wyróżnienie w pierwszym secie zasługuje jednak cała drużyna Vikingów, prowadzona przez Timura Kolomiietsa i Maksyma Savycha, która ambitną postawą po raz kolejny przekroczyła granicę 20 zdobytych punktów w secie. Bardzo dobrą zmianę dał na zagrywce Rafał Lis, dzięki któremu gra się wyrównała i było blisko sensacji.

Kluczowym elementem meczu okazała się jednak zagrywka drużyny Chaosu Amatorskiego. Za każdym razem, gdy w polu serwisowym pojawiał się Jakub Migdal, drużyna Chaosu zdobywała seryjnie po kilka punktów, co pozwalało budować przewagę nie do odrobienia dla rywali. Tak też się stało od wyniku 20-20 gdy Vikingi nie potrafiły znaleźć recepty na dobre przyjęcie piłki. .

W zespole Chaosu Amatorskiego w drugim i trzecim secie wyróżniali się Paweł Lis i Kamil Mroczkowski w ataku oraz Luka Kykhtiuk i Maksym Yatskevych w obronie. Tytuł MVP spotkania bezdyskusyjnie powędrował jednak do Jakuba Migdala, którego zagrywka była najgroźniejszą bronią tego dnia.

Derby Klementowic pokazały, że mimo różnicy doświadczenia młodsza drużyna Vikingów ma potencjał i z każdym kolejnym meczem robi postępy, natomiast Chaos Amatorski potwierdził, że potrafi kontrolować końcówki setów i wykorzystywać słabości rywala.