Emocje, rekordowy tie-break i przełamanie mimo problemów kadrowych
5. kolejka KLEM-LIGI przyniosła jedno z najbardziej pamiętnych widowisk ostatnich sezonów. Kibice zgromadzeni w hali w Klementowicach byli świadkami historycznego zwycięstwa CKM Czarnych Karmanowice nad Powiatem Puławskim, a także pierwszego triumfu w sezonie drużyny Strong Klem.
Czarni Karmanowice przełamują wieloletnią niemoc
Mecze pomiędzy Czarnymi a Powiatem Puławskim od lat elektryzują kibiców, jednak dotychczas zawsze kończyły się zwycięstwami Powiatu. Tym razem drużyna z Karmanowic postawiła kropkę nad „i” i zapisała się na kartach historii KLEM-LIGI.
Od początku spotkania Czarni grali odważnie i konsekwentnie. W pierwszym secie bardzo dobrze funkcjonował blok oraz gra w kontrataku. Prym wiódł Wiktor Piech, który był praktycznie nie do zatrzymania w ataku. Kilkupunktowa przewaga utrzymywała się przez większą część seta, choć w końcówce Powiat ruszył do odrabiania strat. Karol Szymanek wziął ciężar gry na swoje barki i doprowadził do stanu 24:23. Ostatnie słowo należało jednak do Piecha, który skutecznym atakiem po bloku zamknął seta 25:23.
Drugi set to prawdziwy koncert gry Czarnych. Na zagrywce błyszczał Kamil Dysput, który nie tylko zdobywał bezpośrednie punkty, ale całkowicie rozbił przyjęcie Powiatu. Do tego dołożył świetną grę w obronie, a po przejściu do ataku również skuteczność w ofensywie. Rozgrywająca Czarnych uruchamiała wszystkie opcje w ataku – w tym efektowne pipe’y, które na punkty zamieniał ponownie niezawodny Wiktor Piech. Wynik 25:14 był odzwierciedleniem pełnej dominacji.
Powiat Puławski pokazał jednak charakter. Trzeci set rozpoczął się od serii zagrywek Dariusza Kalbarczyka, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie 7:2. Kluczowym momentem było wejście na boisko Emila Kozaka, który dodał drużynie świeżości i skuteczności w ataku. W tym fragmencie bardzo dobrze funkcjonowała również współpraca z Maciejem Korczakiem. Mimo prób odpowiedzi ze strony Czarnych – gdzie atak ciągnęli Michał Dobrowolski i Sebastian Kuzioła – Powiat dowiózł przewagę i wygrał 25:21.
Czwarty set był pokazem siatkówki na najwyższym amatorskim poziomie. Mimo problemów zdrowotnych fenomenalnie prezentował się Karol Szymanek, który raz po raz przełamywał blok rywali. Wspierany przez Emila Kozaka doprowadził swój zespół do zwycięstwa 25:22 i tie-breaka.
Decydujący set dostarczył ogromnych emocji. Gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu 11:11. Wtedy kluczową rolę ponownie odegrał Kamil Dysput, którego trudne zagrywki sprawiły ogromne problemy w przyjęciu Powiatu. Czarni wykorzystali swoje szanse, a skuteczność w ataku przypieczętowała zwycięstwo 15:13 i cały mecz 3:2.
To pierwsze w historii zwycięstwo Czarnych nad Powiatem Puławskim, które może mieć ogromne znaczenie w dalszej części sezonu.
Strong Klem wygrywa mimo gry w pięcioro
W drugim opisywanym spotkaniu doszło do pojedynku dwóch drużyn walczących o pierwsze zwycięstwo – Strong Klem i KRV Volley. Problemy kadrowe Strongów osiągnęły apogeum – zespół przystąpił do meczu w zaledwie pięcioosobowym składzie.
Mimo to od pierwszych piłek Strong Klem narzucił swoje warunki gry. Kluczowym elementem była zagrywka – seryjnie punktowali Marcin Byzdra, Katarzyna Jarzynka oraz Nikodem Wyskwar, całkowicie rozbijając przyjęcie przeciwników. Bardzo dobrze funkcjonowała również gra w ataku, gdzie skuteczny był Aleksander Janicki. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:6.
Druga partia przebiegała w podobnym tonie. KRV Volley nie potrafił znaleźć sposobu na zagrywki rywali, a dodatkowo miał problemy z organizacją gry. Strong Klem spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń i wygrał 25:10.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. KRV Volley zaczął grać odważniej – dobrze w polu zagrywki prezentował się Jakub Wrzesiński, a na siatce skutecznie pracował Kamil Gawlik. Przez moment zrobiło się nawet 15:13 dla Strongów. W końcówce ponownie jednak decydujące okazały się zagrywki Marcina Byzdry, które odrzuciły rywali od siatki. Świetnie wykorzystał to rozgrywający Nikodem Wyskwar, a ataki kończył Aleksander Janicki. Set zakończył się wynikiem 25:18, a cały mecz 3:0.
Dla Strong Klem to niezwykle cenne zwycięstwo, pokazujące charakter drużyny mimo ogromnych problemów kadrowych. Z kolei KRV Volley, choć przegrało, z meczu na mecz prezentuje coraz lepsze zgranie i z pewnością jeszcze powalczy o punkty w kolejnych kolejkach.































































