Czarni Karmanowice w górnej części tabeli, RAPS Łuszczów w dolnej

Czarni Karmanowice w górnej części tabeli, RAPS Łuszczów w dolnej

Pierwszy poświąteczny mecz 8. kolejki KLEM-LIGI „12” przyniósł pewne zwycięstwo CKM Czarnych Karmanowice nad KS RAPS Łuszczów 3:0. Spotkanie, mimo końcowego wyniku, miało swoje momenty emocji – szczególnie w premierowej odsłonie.

Warto podkreślić, że rozgrywki KLEM-LIGI odbywają się dzięki ogromnemu zaangażowaniu Zarządu UKS Klementovia oraz wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu „Aktywni” – Aktywne Ligi Amatorskie 2026.

Czarni przystąpili do meczu osłabieni brakiem swojego czołowego atakującego Wiktora Piecha, jednak tylko w pierwszym secie musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Początek należał do Kamila Dysputa, który serią zagrywek wyprowadził swój zespół na prowadzenie 5:0. RAPS szybko odpowiedział – dzięki skutecznej grze Małgorzaty Wieleby i Mariusza Madeja doprowadził do remisu 8:8. Do stanu 18:18 gra była bardzo wyrównana, jednak końcówka należała do Czarnych. Ponownie świetnie na zagrywce zaprezentował się Dysput, a w ataku nie mylił się Przemysław Gawda, co przełożyło się na zwycięstwo 25:21.

Drugi set to już wyraźna dominacja drużyny z Karmanowic. Problemy z przyjęciem zagrywki po stronie Łuszczowa sprawiły, że kolejne serie punktowe szybko budowały przewagę gospodarzy – najpierw 5:1 po zagrywkach Dysputa, a chwilę później 10:2 po wejściu do pola serwisowego Sebastiana Kuzioły. RAPS miał swoje momenty, szczególnie w ustawieniach z Mariuszem Madejem i Radosławem Powierżą w pierwszej linii, jednak nie był w stanie utrzymać stabilności gry. Na uwagę zasługuje także bardzo dobra postawa Patrycji Stadnickiej z Karmanowic, która w obronie wielokrotnie ratowała trudne piłki. Set zakończył się wynikiem 25:16.

W trzeciej partii Łuszczów rozpoczął odważniej i przez dłuższy czas dotrzymywał kroku rywalom – przy stanie 11:11 wydawało się, że kibice mogą jeszcze zobaczyć bardziej wyrównaną końcówkę. Wtedy jednak do głosu doszedł Michał Dobrowolski, który serią skutecznych ataków przechylił szalę zwycięstwa na stronę Czarnych. Duży udział w tym miał rozgrywający Piotr Oroń, bardzo dobrze prowadzący grę swojego zespołu. Czarni kontrolowali już wydarzenia na boisku i pewnie zamknęli seta, a cały mecz 3:0.

Dzięki tej wygranej drużyna z Karmanowic umacnia swoją pozycję w górnej części tabeli. Coraz wyraźniej rysuje się także podział ligi – po pierwszej rundzie pięć zespołów realnie walczy o miejsca na podium, natomiast pozostałe będą szukały stabilizacji i poprawy formy w rundzie rewanżowej.

W trakcie spotkania doszło również do niecodziennej i potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Z powodu silnego, porywistego wiatru na przeciwległym skrzydle budynku szkoły oderwał się arkusz blachy z dachu, który zawisł nad terenem obiektu, stwarzając realne zagrożenie.

Na miejsce natychmiast zadysponowano Państwową Straż Pożarną z Puław. Co ciekawe, akcją kierował doskonale znany w środowisku KLEM-LIGI strażak Michał Pawłowski – na co dzień zawodnik Volley Piątek. W czasie gdy na parkiecie rywalizowały drużyny z Łuszczowa i Karmanowic, po drugiej stronie szkoły trwała sprawna i profesjonalna akcja zabezpieczenia uszkodzonego dachu.

Strażacy uporali się z zagrożeniem jeszcze przed zakończeniem meczu, za co należą się ogromne słowa uznania. Szczególne podziękowania kierujemy do Michała Pawłowskiego oraz całego zespołu ratowników za szybką i skuteczną interwencję.