Dokończenie 1 kolejki KLEM-LIGI „12” i nieoczekiwane rozstrzygnięcie!

Dokończenie 1 kolejki KLEM-LIGI „12” i nieoczekiwane rozstrzygnięcie!

Sensacja w KLEM-LIDZE. Chaos Amatorski pokonuje Strong Klem po pięciosetowym thrillerze

Drugi mecz inaugurującej kolejki KLEM-LIGI 2026 przyniósł ogromną niespodziankę. Mało kto spodziewał się, że polsko-ukraińska drużyna Chaos Amatorski zdoła pokonać Strong Klem – najstarszy zespół rozgrywek i jednego z faworytów poprzednich sezonów. Tym bardziej że w poprzedniej edycji niemal identyczny skład Chaosu nie zdołał wygrać ani jednego seta w całej lidze.

Początek spotkania zdawał się potwierdzać przedmeczowe przewidywania. Pierwszy set przebiegł pod pełną kontrolą Strong Klem, który dzięki doświadczeniu i spokojnej grze zwyciężył 25:15.

Druga partia przyniosła jednak wyraźne rozluźnienie w szeregach Strongów, co bezlitośnie wykorzystał Chaos. Kluczową rolę odegrała zagrywka Mykyty Zayiki, który serią punktowych serwisów wyprowadził swój zespół na prowadzenie 17:10. Mądra i konsekwentna gra całej drużyny pozwoliła dowieźć bezpieczne zwycięstwo 25:19 i doprowadzić do wyrównania.

W trzecim secie faworyci odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Impuls do ataku dała Katarzyna Jarzynka, której zagrywki sprawiały młodemu zespołowi Chaosu sporo problemów. Skutecznie w ataku zaprezentował się również nowy zawodnik Strong Klem – Henryk Kawka. Set zakończył się wynikiem 25:17 i Strongi objęły prowadzenie 2:1.

Czwarta partia należała jednak do młodszej drużyny. Chaos Amatorski „wrzucił drugi bieg”, znakomicie pracując blokiem i skutecznie neutralizując ataki rywali. Dodatkowo bezbłędnie na zagrywce punktował Jakub Migdał, a set zakończył się zwycięstwem Chaosu 25:21.

Tie-break rozpoczął się lepiej dla Strong Klem, którzy prowadzili 6:2. Wtedy do głosu doszedł Paweł Lis, który niemal w pojedynkę doprowadził do remisu, dając sygnał drużynie do walki o pełną pulę. Niesieni głośnym dopingiem miejscowych kibiców zawodnicy Chaosu dołożyli skuteczność w ataku i sensacja stała się faktem. Zwycięstwo 15:11 w decydującym secie i 3:2 w całym meczu stało się pierwszą wygraną Chaosu Amatorskiego od dwóch lat.

MVP spotkania okrzyknięto Oleksandrę Halai, której znakomite interwencje w obronie i ogromne poświęcenie miały kluczowe znaczenie dla historycznego sukcesu zespołu.

Volley Piątek po profesorsku.

Trzeci mecz inauguracyjnej kolejki KLEM-LIGI 2026 należał w pełni do jednych z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego. Volley Piątek bez większych problemów pokonał debiutującą w rozgrywkach drużynę Volley Viking, zwyciężając 3:0.

W pierwszym secie druga w lidze polsko-ukraińska drużyna – Volley Viking – starała się nawiązać walkę i ambitnie walczyła o każdy punkt. Różnice w warunkach fizycznych oraz doświadczeniu były jednak wyraźnie widoczne. „Piątki” z dużą łatwością kończyły swoje akcje, dominując szczególnie w ataku, co przełożyło się na pewne zwycięstwo 25:12.

Druga partia przebiegała już pod pełną kontrolą Volley Piątek, który – jak się wydaje – rozpoczął realizację założeń taktycznych przed zapowiadanym „meczem wagi ciężkiej” w kolejnej kolejce z zespołem Powiat Puławski. Skuteczna gra w każdym elemencie oraz presja wywierana zagrywką pozwoliły faworytom wygrać jeszcze wyżej – 25:9.

W trzecim secie najmłodsza drużyna ligi wyraźnie straciła wiarę w możliwość odwrócenia losów spotkania. Volley Piątek całkowicie zdominował rywala, nie pozwalając mu rozwinąć skrzydeł i zwyciężając aż 25:4.

Dzięki tak efektownemu zwycięstwu Volley Piątek obejmuje pozycję lidera KLEM-LIGI po 1. kolejce, wysyłając wyraźny sygnał rywalom, że w sezonie 2026 zamierza liczyć się w walce o najwyższe cele.

Powiat Puławski rozpoczął z przytupem

W ostatnim meczu 1. kolejki KLEM-LIGI 2026 Powiat Puławski potwierdził wysoką dyspozycję z poprzedniego sezonu, pokonując bez straty seta debiutującą drużynę KRV Volley 3:0.

Wicemistrzowie poprzedniej edycji od początku narzucili swoje warunki gry, budując przewagę przede wszystkim skuteczną i wymagającą zagrywką. Szczególnie dobrze w tym elemencie prezentował się Emil Kozak, któremu w tym spotkaniu „siedziało” praktycznie wszystko. Pierwszy set przebiegał pod pełną kontrolą Powiatu i zakończył się pewnym zwycięstwem 25:11.

Druga partia była najbardziej wyrównaną odsłoną meczu. KRV Volley ambitnie walczyło i do stanu 11:11 dotrzymywało kroku faworytom. Kluczowy fragment seta należał jednak do Macieja Korczaka, którego zagrywki rozbiły przyjęcie rywali, oraz do Dariusza Kalbarczyka, świetnie prezentującego się na bloku. Powiat Puławski szybko odskoczył i wygrał seta 25:14.

W trzecim secie doświadczenie i spokój Powiatu ponownie wzięły górę. Faworyci konsekwentnie punktowali zagrywką, skutecznie utrudniając grę młodej drużynie z Kurowa i Płonek. Mimo to KRV Volley momentami pokazywało przebłyski naprawdę solidnej gry — szczególnie efektowne były ataki z krótkiej oraz z drugiej linii w wykonaniu Mikołaja Głosa. Końcówka należała jednak do Powiatu, który spokojnie domknął seta 25:12 i cały mecz 3:0.

Powiat Puławski tym zwycięstwem udowodnił, że ponownie będzie liczył się w walce o najwyższe cele, natomiast KRV Volley mimo porażki zebrało cenne doświadczenie na inaugurację ligowych zmagań.