VI kolejka Czempions Ligi „2” – 2016-09-19

Harmonogram 6 kolejki w dniu 19.09.2016 r.:

17.00-17.45 Pride Team – Team Spirit 1-2 (0-2)

Bramki: 19′ Witkowski Wojciech (TS), 20’Gradziel Cezary (TS), 40′ Darda Danil (PT)

kary 2′ : brak

czerwone kartki: brak

17.50-18.35 Brudne Ptaszki – Dąb Klementowice 1-3 (0-0)

Bramki: 25′ Saran Kamil (BP), 26′ Gawęda Kamil (DK), 30′ Durakiewicz Mariusz (DK), 33′ Grzegorczyk Sebastian (DK)

kary 2′ : brak

czerwone kartki: brak

————————————————————————————————————————————-

Team Spirit o włos lepsze od Pride Team w meczu otwarcia rundy rewanżowej!

W dniu 19 września 2016 r. rozegrano tylko jeden mecz w którym Team Spirit nie bez problemów ograł 2-1 Pride Team.

Rundę rewanżową wszystkie drużyny rozpoczynają jakby w lepszej jakości. Wszystko to za sprawą nowych koszulek z logo organizatora rozgrywek czyli UKS Klementovia, z logo Gminy Kurów, która dofinansowała ten zakup jak też z logo naszej ligi czyli „LLPN (Lokalna Liga Piłki Nożnej) Czempions Liga 2016″. Wszystkie drużyny otrzymały na własność koszulki w różnych kolorach. Warto tu wspomnieć i podziękować naszemu grafikowi Panu Antoniemu Płachcie za czas i pracę włożoną w przygotowanie i wykonanie tego projektu.

Pierwszy mecz rozegrały drużyny Pride Team w pomarańczowych koszulkach i Team Spirit w koszulkach fioletowych. W poprzedniej rundzie padł wynik 3-3, tak więc trudno było wskazać faworyta meczu. Pierwsze minuty należały zdecydowanie do Team Spirit, który nie pozwalał wyjść z własnej polowy przeciwnikowi przez 10 minut. Pride Team przeczekał cierpliwie te ataki i odważniej zaczął rozgrywać swoje akcje, a kilka błyskawicznych kontrataków zmusiło Spiritów do cofnięcia się na własne pole karne. Kluczowym momentem pierwszej połowy był w 17 minucie kontratak Heorhia Volkova i bardzo nieodpowiedzialne zachowanie bramkarza Tomasza Krupy, który mógł nawet otrzymać czerwoną kartkę, jednak Heorhii utrzymał się na nogach i w sytuacji gdzie została tylko pusta bramka, uderzył piłkę w boczna siatkę. W 19 minucie mocny strzał Spiritów sparował dobrze spisujący się w tym meczu Nikita Makarenko, następnie dobijał Cezary Grądziel lecz ten strzał również obronił Nikita, jednak w sytuacji z Wojciechem Witkowskim nie miał już żadnych szans i w ten sposób „sor” Wojtek wyprowadził zespół Spiritów na 1-0. W ostatniej minucie pierwszej połowy Team Spirit zadał kolejny cios strzelając bramkę na 2-0 , a autorem był Cezary Grądziel, który dzięki tej bramce wysunął się na „króla strzelców” ligi. W drugiej połowie gra się wyrównała, a okazje na strzelenie bramek mieli w ekipie Pride Team Roman Romanov i Daniel Darda, natomiast w ekipie Team Spirit Bartosz Kozak i Cezary Grądziel. Do 40 minuty wynik jednak nie uległ zmianie, dopiero w ostatniej akcji meczu piękna bramkę zdobył Daniel Darda, zmniejszając porażkę do 1-2. Na więcej bramek już nie starczyło czasu, tak więc Team Spirit mógł się cieszyć z 3 punktów i awansie na 1 miejsce w tabeli, bowiem Dąb Klementowice oraz Brudne Ptaszki nie grały o punkty w tym dniu. Mecz mógł się podobać z dwóch powodów: 1. drużyny zagrały futbol ofensywny i to przypadło do gustu licznie zgromadzonym kibicom, 2. drużyny zagrały w końcu w jednolitych strojach… Za tydzień swoje nowe stroje zaprezentują kolejne drużyny……

W drugim meczu kolejki Brudne Ptaszki postraszyły renomowany Dąb Klementowice, prowadząc równorzędna walkę przez większa część spotkania. Pierwsza połowa to walka o każdy centymetr boiska i popisy bramkarzy: Kacpra Jasiochy i Grzegorza Ziółka, którzy mieli po kilka dobrych interwencji na swoich kontach. To dzięki nim wynik pierwszej połowy meczu 0-0. W drugiej połowie niespodziewanie Brudne Ptaszki wyszły na prowadzenie po przytomnym zagraniu Kamila Sarana  w 25 minucie meczu. Stracona bramka podziałała jak zimny prysznic na lidera rozgrywek i już minutę później nowy nabytek „Dębu” Kamil Gawęda strzelił wyrównującego gola  w 26 minucie. Zapewne Brudne Ptaszki nie do końca rozpracowały nowych zawodników, bowiem Kamil był kiedyś wyróżniającym sie reprezentantem naszej szkoły w każdej dyscyplinie i pozostawienie go bez opieki musiało się tak skończyć.  4 minuty później kolega ze szkolnej ” ławy” Mariusz Durakiewicz  podwyższył na 2-1 pokazując, że w tym roku nie odda łatwo korony króla strzelców wywalczonej przed rokiem.  Wynik spotkania na 3-1 ustalił Sebastian Grzegorczyk , który systematycznie pnie się w górę w klasyfikacji strzelców ligi.