VII kolejka Czempions Ligi „2” 2016-09-26

Wyniki 7 kolejki Czempions Ligi rozegranej 26 września 2016 r.:

17.00-17.45    Team Spirit – Dąb Klementowice  1-2 (0-1)

Bramki: 11′ Grzegorczyk Sebastian (DK), 27′ Durakiewicz Mariusz (DK), 37′ Bartuzi Krystian (TS)

kary 2′ : brak

czerwone kartki: brak

17.50-18.35 Wściekłe Gumisie – Brudne Ptaszki 0-5 (0-2)

Bramki: 1′ Saran Kamil (BP), 5′ Kosiński Piotr (BP), 26′ Saran Kamil (BP), 28′ Tarkowski Jakub (BP), 35′ Kosiński Piotr (BP).

kary 2′ : brak

czerwone kartki: brak

__________________________________________________________________________________________

Dąb Klementowice potrzebuje 1 punktu do zdobycia mistrzostwa ligi!

Po 7 kolejce rozegranej 26.09.2016 r. można powiedzieć, że Dąb Klementowice może powoli otwierać szampana. Do mistrzostwa ligi potrzebuje bowiem tylko 1 punktu w 2 meczach z 4 i 5 drużyną Czempions Ligi. Zacięta rywalizacja będzie się już toczyć tylko o miejsce drugie i czwarte.

W meczu Team Spirit – Dąb Klementowice emocji nie brakowało. Jak przystało na dwie najlepsze drużyny poprzedniego sezonu widowisko obfitowało w wiele dramaturgii i zwrotów akcji. Po porażce 0-2 w pierwszej rundzie Dąb Klementowice za wszelką cenę chciał się zrewanżować Team Spirit i już w pierwszej minucie Mariusz Durakiewicz znalazł sie w sytuacji sam na sam z Tomkiem Krupą. W tej akcji górą Tomek. Od tego momentu drużyny naprzemian próbowały swoich sił w ataku pozycyjnym. W 11 minucie po wyraźnym błędzie obrońców Sebastian Grzegorczyk znalazł się sam na sam z bramkarzem i ponownie Tomek obronił ten strzał jednak dobitka była juz precyzyjna i Dąb wyszedł na prowadzenie 1-0.  Do przerwy nic juz sie nie zmieniło. Po przerwie ponownie oglądaliśmy ładne akcje i popisy bramkarzy z coraz większą przewagą lidera rozgrywek. W 27 minucie team Spirit postawił wszystko na jedną kartę i całą drużyną  zaatakował  na połowie przeciwnika. W wyniku straty piłki i kontry Dębu w sytuacji sam na sam znalazł się Mariusz Durakiewicz lecz tym razem nie dał już szans bramkarzowi podwyższając wynik na 2-0. Nie zrażony takim obrotem Team Spirit jeszcze odważniej zaatakował przeciwnika w wyniku czego zagranie ręką w polu karnym Dębu i rzut karny w 30 minucie. Próbę nerwów z 7 metrów lepiej wytrzymał bohater meczu bramkarz Kacper Jasiocha, który obronił karnego wykonywanego przez asa Spiritów Cezarego Grądziela. Co prawda jeszcze jeden zryw Spiritów w 37 minucie meczu zakończył się ładna bramką Krystiana Bartuziego na 1-2, jednak do remisu zabrakło juz czasu i Dąb Klementowice zasłużenie wygrał 2-1. Do mistrzostwa ligi brakuje im juz zatem 1 punktu i jakaś katastrofa mogłaby pozbawić tej drużyny obrony mistrzostwa. Pozostałym drużynom pozostaje zatem walka o drugie miejsce.

W drugim meczu Wściekłe Gumisie po efektownej końcówce pierwszej rundy chciały zapewne w podobnym stylu zacząć drugą rundę, a naprzeciw nich stanęły Brudne Ptaszki. Niestety zabawa obrońców Gumisów we własnym polu karnym kosztowała ich utratą bramki już w 26 sekundzie meczu.  Autorem bramki został Kamil Saran. Gospodarze nie przejęli się bardzo takim obrotem sprawy i ruszyli do ataku niemalże całą drużyną. Stworzyli nawet bramkową sytuację, jednak rajd Janka Sarana  powstrzymał  stoper Ptaszków Michał Tarkowski. W 5 minucie meczu Piotrek Kosiński popisał się akcją indywidualną niemalże z połowy boiska i w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans bramkarzowi Gumisiów podwyższając prowadzenie na 2-0. Do przerwy Brudne Ptaszki miały jeszcze kilka groźnych sytuacji m.in efektowna bomba Michała Tarkowskiego z 30 metrów, jednak Mateusz Sowiński był cały czas na posterunku. Po przerwie w 26 minucie Kamil Saran wykończył precyzyjne dośrodkowanie Piotra Kosińskiego zdobywając 7 bramkę w rozgrywkach Czempions Ligi 2016. Dzięki temu został samodzielnym liderem w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Dwie minuty później Jakub Tarkowski strzelił swoją pierwszą bramkę w nowym klubie, a czwartą w tym meczu dla Ptaszków i jak przystało na byłego zawodnika mistrzów ligi bramka ta była wyjątkowej urody: z zerowego kąta pod poprzeczkę. Bramka stadiony świata! Gumisie natomiast nie potrafiły skutecznie przeciwstawić się dobrej obronie Ptaszków, a akcje kończyły się zazwyczaj na 15 metrze od bramki przeciwnika. Wynik w 35 minucie na 5-0 ustalił ponownie Kosiński Piotr. Dzięki tej wygranej Brudne Ptaszki wróciły na fotel wice lidera ligi, natomiast Gumisie pozostały na piątym miejscu. Po 7 kolejkach wiadomo już, że najciekawiej będzie w meczu o 2 miejsce pomiędzy Ptaszkami i Spiritami oraz w meczu o 4 miejsce pomiędzy Pride Team i Wściekłymi Gumisiami. Pierwsze miejsce raczej już na stałe zarezerwowane dla Dębu Klementowice, chociaż dopóki piłka w grze……..:)