VIIII kolejka Czempions Ligi „2” 2016-10-03

Wyniki 8 kolejki Czempions Ligi rozegranej 3 października 2016 r.:

17.00-17.45   Brudne Ptaszki – Pride Team 1-0 (0-0)

Bramki: 32′ Kosiński Piotr (BP)

kary 2′ : 30′ Volkov Heorhii (PT)

czerwone kartki: brak

17.50-18.35 Wściekłe Gumisie – Dąb Klementowice 0-12 (0-5)

Bramki: 5′ Grzegorczyk Sebastian(DK), 8′ Durakiewicz Mariusz(DK), 14′ Gawęda Kamil(DK), 17′ Durakiewicz Mariusz(DK), 19′ Grykałowski Rafał(DK), 22′ Grykałowski Rafał(DK), 24′ Durakiewicz Mariusz(DK), 28′ Grykałowski Rafał(DK), 32′ Grykałowski Rafał(DK), 34′ Durakiewicz Mariusz(DK), 38′  Grykałowski Rafał(DK), 40′ Durakiewicz Mariusz(DK).

kary 2′ : brak

czerwone kartki: brak

______________________________________________________________________________________

Dąb już w koronie!!! Heroiczna postawa „Ptaszków” przyniosła drogocenne 3 punkty!

Na 2 kolejki przed końcem ligi „Dąb Klementowice” obronił tytuł mistrzowski wywalczony przed rokiem po rekordowym zwycięstwie nad „Wściekłymi Gumisiami” 12-0. W drugim meczu ambitna postawa „Brudnych Ptaszków”  grających w całym meczu o 1 zawodnika mniej, pozwoliła wywalczyć zwycięstwo nad Pride Team 1-0.

Mecz Brudnych Ptaszków z Pride Team, zaplanowany na godzinę 17.00, mógł się nie odbyć, a to za sprawą zbyt małej ilości zawodników gospodarzy (3 zawodników). Według regulaminu drużyna musi przystąpić do zawodów z minimum 4 zawodnikami i musi się zebrać do 10 minut od wyznaczonego czasu. Rzutem na taśmę o godzinie 17.08 Piotr Kosiński dotarł na mecz prosto z pociągu i sędzia rozpoczął zawody. Jak się można było spodziewać przewagę w tym okresie miała drużyna Pride Team, a okazje strzeleckie mieli: Daniel Darda i Artem Beschastnych, jednak występujący w roli bramkarza Jakub Tarkowski nie dał się zaskoczyć. Po 7 minutach gry „doleciał” piąty Ptaszek Grzegorz Ziółek – nominalny bramkarz drużyny. Od tego momentu Brudne Ptaszki momentami gościły na połowie przeciwnika, jednak to drużyna ukraińska dyktowała warunki gry. Bardzo dobre zawody rozgrywał młodziutki Duczenko Kostia, a piłki dogrywane na centymetry do swoich kolegów robiły wrażenie na wszystkich kibicach. Niestety koledzy nie potrafili wykończyć choćby jednej sytuacji. W 19 minucie po jednej z nielicznych kontr Brudnych Ptaszków, Jakub Tarkowski oddał bardzo groźny strzał jednak piłka odbiła się tylko od słupka. Wynik pierwszej połowy 0-0. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, tylko, że Pride Team atakował coraz wolniej, grając bez zmian, a akcje ich były przewidywalne, jednak to Ukraińcy byli dłużej przy piłce. Od 25 minuty Pride Team na śliskim boisku nie mógł się na dłużej utrzymać sie na nogach, stąd coraz częstsze upadki bez kontaktu z przeciwnikiem i poirytowanie na twarzach gości. W 30 minucie Heorhii Volkov otrzymał kare 2 minut za niecenzuralne okrzyki co wywołało spore oburzenie w całej drużynie. Chwilę po wejściu ukaranego na boisko, niedokładne podanie w środku pola przejął Piotr Kosiński i niczym sprinter pomknął w kierunku bramki Pride Team, po czym płaskim strzałem pokonał Nikitę Makarenko i niespodziewanie mieliśmy wynik 1-0. Przez ostatnie 8 minut Pride Team próbował jeszcze odmienić losy spotkania jednak ich dośrodkowania lądowały daleko ponad poprzeczką przeciwnika. W ostatniej minucie meczu Brudne Ptaszki jeszcze raz wyszły z szybką kontrą i mogło być 2-0, jednak do pustej bramki nie trafił Kamil Saran – lider klasyfikacji strzelców. Ostatecznie mecz zakończył sie wynikiem 1-0 dla Brudnych Ptaszków, grających przez cały mecz w „5” i można śmiało powiedzieć „na piątkę”. Dzięki temu zwycięstwu Brudne Ptaszki umocniły się na drugim miejscu w lidze i decydujący mecz z Team Spirit mogą już zagrać na remis.

W drugim meczu pomiędzy Wściekłymi Gumisiami i Dębem Klementowice mieliśmy grad bramek i najwyższy wynik w historii ligi bo aż 0-12. Goście od samego początku rzucili sie do huraganowych ataków, chcąc już w tym meczu świętować mistrzostwo Czempions Ligi 2016. Wynik otworzył Sebastian Grzegorczyk w 5 minucie meczu, wykorzystując ewidentny błąd bramkarza na śliskiej murawie. W 8 minucie marsz po koronę króla strzelców ligi rozpoczął Mariusz Durakiewicz podwyższając na 2-0. W 14 minucie bramkę kolejki zdobył z 30 metrów Kamil Gawęda i było juz 3-0. W 17 minucie po bramce Mariusza Durakiewicza na 4-0 mieliśmy zmianę lidera w klasyfikacji najlepszych strzelców. Wynik pierwszej połowy na 5-0 ustalił Rafał Grykałowski, który pojawił się dwie minuty wcześniej na boisku. W drugiej połowie Dąb Klementowice przy zapadających ciemnościach dołożył jeszcze 7 bramek z czego 3 bramki Mariusz Durakiewicz w 24, 34 i 40 minucie oraz 4 bramki zawodnik meczu Rafał Grykałowski w 22, 28, 32 i 38 minucie meczu. Co ciekawe swoje sytuacje w tym meczu mieli zawodnicy Wściekłych Gumisiów, jednak pewny punkt zespołu bramkarz Kacper Jasiocha, pokazał, że potrafi dobrze grać również na przedpolu, eliminując groźne kontrataki Adrian Płowasia czy Jana Sarana.  Zatem po 8 kolejkach znamy juz nowego, starego mistrza rozgrywek, którym jest Dąb Klementowice. Gratulacje dla wszystkich zawodników, a przede wszystkim dla sztabu szkoleniowego z Emilem Koreckim na czele. Dobra rotacja zawodników w ciągu sezonu, udane transfery i najważniejsza rzecz dyscyplina na boisku i poza nim, cecha, której brakuje kilku drużynom ligi, stąd takie, a nie inne wyniki. Jak można było zauważyć w drużynie Dębu, grali wszyscy zawodnicy, jak również wszyscy po jakimś czasie odpoczywali na ławce rezerwowych by ponownie ze świeżymi siłami pomóc drużynie na boisku. W niektórych drużynach, których nazw nie potrzeba wymieniać, zawodnicy grają dopóki im „ktoś lub coś nie zgasi światła” o zmianie nie myśląc. Później oczywiście  niepowodzenia trzeba tłumaczyć mokrą trawą, śliską piłką czy winę zrzucać na sędziów w myśl powiedzenia: „Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek (u) spódnicy”(osoba pozbawiona odpowiednich umiejętności doszukuje się przyczyn swoich niepowodzeń w drobnych, nieistotnych okolicznościach) to tak na marginesie:)