5 kolejka KLEM-LIGI 2017-11-06

Wyniki 5 kolejki KLEM-LIGI 2017:

Ladies Team – Victoria Team 1-3 (17-25, 25-21, 14-25, 23-25)
PGE Gladiatorzy – Absolwent Team 3-1 (26-28, 28-26, 25-12, 25-23)
Gloria Victis – Batman Team 3-0 (25-16, 25-14, 25-12)
pauzuje: Strong Klem

____________________________________________________________________________

Rozpoczęła się jedna z najbardziej interesujących kolejek ligi. W pierwszym meczu Victoria Team po zaciętej rywalizacji wygrała 3-1 z Ladies Team. W drugim meczu Gloria Victis po wygranej 3-0 nad Batman Team wskoczyła na 4 miejsce w tabeli. Ostatni mecz kolejki to pierwsza część trylogii czyli mecze między pierwszą trójką ligi. Po kapitalnym widowisku jakie stworzyły drużyny Gladiatorów z Absolwentami gdzie ci pierwsi wygrali 3-1 i objęli fotel lidera już nie możemy się doczekać  następnej części  czyli Strong Klem- PGE Gladiatorzy.

Mecz Ladies Team z Victoria Team był zatem meczem z gatunku za 6 punktów bowiem najprawdopodobniej zwycięska ekipa zajmie 4 miejsce w lidze. Bardzo dobrze w mecz weszła drużyna Victorii Team, która zdominowała grę na siatce i pewnie kończyła swoje akcje. Dziewczęta z Ladies Team trochę jakby nie miały pomysłu na dobrze usposobioną Victorię w której liderem był Kacper Jasiocha. Pierwszy set padł łupem Victorii w stosunku 25-17. W drugim secie to dziewczęta zaczęły z pełną koncentracją i za sprawą Natalii Śmich odskoczyły na bezpieczną kilku punktową przewagę. Bardzo dobrze na rozegraniu radziła sobie Dominika Bartuzi dogrywając co do centymetra piłki koleżankom. Ten set Ladies wygrały 25-21 wyrównując stan rywalizacji na 1-1. W trzecim secie koncert gry w ekipie Victorii Team dawali Grzegorz Ziółek, główny blokujący drużyny i Jakub Wrzesiński, atakujący. Na rozegraniu Wiktoria Kiljan zagrała jak prawdziwa profesjonalistka. Ladies nie miały w tym secie żadnych argumentów i dość gładko uległy 14-25. Czwarty set okazał się ostatnim bowiem pomimo wyrównanej gry na przestrzeni całej partii, końcówka należała do Victorii Team, która wykorzystała błędy w akcjach kończących Ladies wygrywając 25-23. Był to jeden z najdłuższych meczów w tej edycji ligi wygrany przez Victorię Team 3-1.

W meczu Gloria Victis z Batman Team niespodziewanie łatwo 3 gimnazjum wygrała 3-0. W pierwszym secie wyrównana walka trwała do wyniku 8-8, później będący na fali wznoszącej Jakub I Michał Tarkowscy wypracowali bezpieczną przewagę, której już nie roztrwonili do końca seta wygrywając 25-16. W drugim secie rozegrały się pozostałe reprezentantki gimnazjum czyli Julka Ścibior i Ewa Samorek co spowodowało, że Gloria Victis powiększyła przewagę wygrywając 25-14. W trzecim secie dzielne dziewczęta z Batman Team próbowały nawiązać rywalizację jednak pomimo poprawnej gry nie udało się zdobyć pierwszego seta w lidze przegrywając 12-25, a cały mecz 0-3. Dzięki tej wygranej Gloria Victis przesunęła się w tabeli na 4 miejsce i niezwykle interesująco zapowiada się mecz z Victoria Team.

W najbardziej interesującym meczu kolejki Absolwent Team mierzył się z PGE Gladiatorzy. Ekipa absolwentów wystąpiła w najsilniejszym składzie, natomiast Gladiatorzy bez czołowej armaty „Kostka”. Nieznaczną przewagę wypracowali sobie na początku seta absolwenci za sprawą dobrej pracy na rozegraniu Piotra Mazura, który jak za dawnych świetnych lat rozdzielał piłki atakującym. Przewaga ta została jednak zniwelowana przy stanie 20-20 i od tego momentu walka toczyła się punkt za punkt. Widowiskowe akcje w obronie po jednej i drugiej stronie, zwroty akcji i piłki meczowe raz dla jednej raz dla drugiej drużyny, to wszystko musiało się podobać kibicom zebranym na trybunach. Końcówka seta należała do absolwentów, którzy wygrali 28-26. Niespodziewanie Gladiatorzy stracili więc pierwszego seta w tej edycji. W drugim secie mieliśmy ponownie pokaz siatkówki na wysokim poziomie, a dziewczęta z Absolwent Team świetnie radziły sobie w przyjęciu co wyprowadzało z równowagi Gladiatorów. Brak pomysłu na grę licealistów przekładał się na wynik nawet 13-19. Końcówka seta to jednak ponowny zryw obrońców tytułu i walka na przewagi. W tym secie lepsi okazali się Gladiatorzy wygrywając 28-26. W trzecim secie podłamani absolwenci nie nawiązali walki przegrywając gładko 12-25. Czwarty set ponownie przyniósł wiele emocji. A wszystko zaczęło się od zagrywki Kamila Kruka, który od wyniku 6-8 doprowadził do 16-8 głównie dzięki asom serwisowym. Jedenasta zagrywka nie przeszła na drugą stronę i mieliśmy wynik 16-9. Wtedy to na zagrywkę Gladiatorów stanął Krystian Bartuzi i dzięki dobremu ustawieniu drużyny zrobiło się 18-16. Do końca seta walka toczyła się punkt za punkt jednak Gladiatorzy nie wypuścili zwycięstwa z ręki wygrywając 25-23, a cały mecz 3-1. Wynik, który nie do końca odzwierciedla przebieg wyrównanego spotkania ale taka już jest siatkówka gdzie pojedyncze akcje decydują o losach całego meczu. W najbliższy czwartek druga część trylogii czyli PGE Gladiatorzy – Strong Klem.