Drugi i trzeci mecz 3. kolejki Regionalnej Ligi Siatkówki KLEM-LIGA przyniosły kibicom dwa zupełnie różne widowiska. Najpierw dominację potwierdzili wicemistrzowie ligi z Powiatu Puławskiego, a później emocjonujące spotkanie zakończyło się premierowym zwycięstwem debiutującej drużyny „Prawie Forma”.
Powiat Puławski bez najmniejszych problemów
W drugim meczu kolejki Powiat Puławski bez najmniejszych problemów uporał się z Volley Viking, wygrywając zdecydowanie 3:0 (25:7, 25:13, 25:6). Wynik mówi właściwie wszystko o przebiegu spotkania.
Wicemistrzowie KLEM-LIGI zaprezentowali pełen profesjonalizm – pojawili się w hali z odpowiednim wyprzedzeniem i rozpoczęli rozgrzewkę aż 30 minut przed pierwszym gwizdkiem. Zupełnie inaczej wyglądało to po drugiej stronie siatki. Młodzi zawodnicy Vikingów przybyli na halę zaledwie 10 minut przed rozpoczęciem meczu, co przełożyło się później na ich postawę na boisku.
Najbardziej widoczne było to w polu zagrywki, gdzie drużyna zagrała bardzo słabo – w praktyce oddając rywalom kolejne punkty. W przeciwieństwie do nich zawodnicy Powiatu Puławskiego grali spokojnie, konsekwentnie i momentami bardzo efektownie.
Kibice mogli zobaczyć nawet akcje rodem z PlusLigi, jak dynamiczny atak z drugiej linii – tzw. pipe – w wykonaniu Kamila Nastaja. Co ciekawe, zawodnik Powiatu świętował tego dnia swoje urodziny i z pewnością sprawił sobie bardzo udany prezent.
Strong Klem walczył, ale „Prawie Forma” skuteczniejsza
Zdecydowanie więcej emocji przyniósł trzeci mecz kolejki, w którym Strong Klem zmierzył się z debiutującą w rozgrywkach drużyną „Prawie Forma”. Zespół ten dołączył do ligi w ostatniej chwili i w najbliższym czasie będzie musiał rozegrać jeszcze dwa zaległe spotkania.
Pierwszy set był bardzo wyrównany i obie drużyny długo grały punkt za punkt. Przy stanie 17:14 dla „Prawie Formy” nastąpił jednak moment, który całkowicie odmienił przebieg partii. Na zagrywce pojawił się Wojciech Wręga ze Strong Klem i w pojedynkę rozmontował przyjęcie przeciwników.
Jego potężne zagrywki całkowicie zdeprymowały zespół z Kocka i Firleja. Gdyby set rozgrywany był do 50 punktów, można odnieść wrażenie, że Wręga nadal stałby w polu serwisowym. Ostatecznie seria zakończyła się przy stanie 25:17 dla Strong Klem, a zawodnik ustanowił rekord sezonu – aż 11 zagrywek z rzędu.
Druga partia ponownie była bardzo zacięta, jednak tym razem inicjatywę zaczęła przejmować „Prawie Forma”. W końcówce kilka mocnych i skutecznych ataków zaprezentował Damian Bodzak, na które zawodnicy Strong Klem nie potrafili znaleźć odpowiedzi. Set zakończył się wynikiem 25:19 dla debiutantów.
Trzeci set był już wyraźnie odczuwalny fizycznie dla obu drużyn, ale poziom emocji wcale nie spadł. Kluczową rolę odegrała zawodniczka „Prawie Formy” Edyta Chudek, która nie tylko świetnie zagrywała, ale także bardzo dobrze rozgrywała piłki do rosłych atakujących. Efektem była kolejna wygrana tej drużyny – ponownie 25:19.
W czwartym secie koncert gry w polu zagrywki zaprezentował z kolei Patryk Mitura. Choć nie powtórzył rekordu Wojciecha Wręgi, to jego seria pozwoliła zespołowi z Kocka i Firleja zbudować bezpieczną przewagę kilku punktów. W końcówce gra się wyrównała, jednak „Prawie Forma” kontrolowała sytuację na parkiecie i wygrała 25:20, a całe spotkanie 3:1.
Kolejny akcent rodzinny w KLEM-LIDZE
Trzeci mecz kolejki przyniósł także kolejny ciekawy wątek rodzinny. Po przeciwnych stronach siatki rywalizowały dwa małżeństwa: Elżbieta i Damian Bodzak oraz Katarzyna i Andrzej Jarzynka.
Tym razem jednak – po dobrym i emocjonującym spotkaniu – wszyscy zawodnicy wrócili do domów w pełnej zgodzie, co w KLEM-LIDZE jest równie ważne jak sportowa rywalizacja. 😊































