Lacosanostra bez respektu dla Łuszczowa. Mistrzowie śrubują rekord.

Lacosanostra bez respektu dla Łuszczowa. Mistrzowie śrubują rekord.

Po dwutygodniowej przerwie zimowej Regionalna Liga Siatkówki KLEM-LIGA wróciła do gry. W czasie ferii, za zgodą Ministerstwa Sportu i Turystyki, do rozgrywek dołączyła nowa drużyna – „Prawie Forma”. Tym samym w sezonie 2026 rywalizuje już 10 zespołów, a marcowy harmonogram został nieznacznie zmodyfikowany.

Pierwsze spotkanie 3. kolejki przyniosło starcie obrońców tytułu – Lacosanostry – z debiutującym w lidze zespołem RAPS Łuszczów. Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że mecz będzie miał dodatkowy, wyjątkowy smaczek. Po przeciwnych stronach siatki stanęło bowiem małżeństwo – Małgorzata i Łukasz Wieleba.

Piorunujący początek i szybka odpowiedź Łuszczowa

Mistrzowie KLEM-LIGI rozpoczęli spotkanie z dużą pewnością siebie, błyskawicznie obejmując prowadzenie 8:2. Debiutanci z Łuszczowa nie zamierzali jednak oddawać pola bez walki. Po czasie dla swojego zespołu świetną serię zagrywek zaprezentował Radosław Skrzyński, zmniejszając straty do stanu 8:7.

Kolejne minuty przyniosły wyrównaną grę punkt za punkt. W szeregach Łuszczowa bardzo dobrze prowadziła grę Małgorzata Wieleba, skutecznie organizując akcje ofensywne swojej drużyny. Przy stanie 20:19 dla Lacosanostry kluczową rolę odegrał Konrad Makarewicz, który – już w pełni „dogrzany” – wykorzystał swoje warunki fizyczne w bloku. To właśnie jego skuteczne interwencje pozwoliły mistrzom odskoczyć i zamknąć seta wynikiem 25:20.

MVP sprzed lat przypomniał o swojej klasie

Drugi set rozpoczął się od zdecydowanego akcentu Łukasza Wieleby. Rozgrywający Lacosanostry – MVP KLEM-LIGI „9” – popisał się serią pięciu znakomitych zagrywek, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 5:0. Później kontrolował tempo gry z dużą swobodą, a Adrian Goljanek bez większych problemów kończył swoje ataki ponad blokiem rywali.

Przy takiej dyspozycji rozgrywającego niewiele drużyn w lidze jest w stanie podjąć równorzędną walkę z obrońcami tytułu. Drugi set zakończył się pewnym zwycięstwem Lacosanostry, a trzeci miał bardzo podobny przebieg.

RAPS Łuszczów przez całe spotkanie prezentował ambitną, waleczną postawę, jednak doświadczenie i zgranie mistrzów były widoczne w każdym elemencie gry. W dwóch ostatnich partiach debiutanci zdobyli odpowiednio 13 i 14 punktów, momentami pokazując jednak, że mogą w przyszłości napsuć krwi bardziej doświadczonym zespołom.

Ostatecznie Lacosanostra zwyciężyła 3:0, kontynuując imponującą serię 30 meczów z rzędu bez porażki w historii KLEM-LIGI.

Siatkarskie rodziny w KLEM-LIDZE

Spotkanie miało również wyjątkowy, rodzinny wymiar. Pojedynek małżeński Wielebów był niecodziennym wydarzeniem, a kibice z uśmiechem zastanawiali się, jak potoczyły się rozmowy przy wspólnym stole po zakończeniu meczu.

Co ciekawe, w KLEM-LIDZE występują jeszcze dwa małżeństwa, które – dla spokoju i trwałości związków – reprezentują te same drużyny: Kamila i Michał Pawłowscy (Volley Piątek) oraz Katarzyna i Andrzej Jarzynka (Strong Klem). Są również rodzeństwa ale o tym przy innej okazji😊

Trzecia kolejka rozpoczęła się więc od mocnego akcentu mistrzów i rodzinnych emocji. Lacosanostra wysłała jasny sygnał, że nadal pozostaje drużyną, z którą każdy w lidze musi się liczyć.