Dwa ostatnie spotkania 3. kolejki Regionalnej Ligi Siatkówki KLEM-LIGA przyniosły kibicom sporo emocji oraz kilka efektownych indywidualnych występów. W starciu drużyn aspirujących do mistrzostwa Volley Piątek pokonał CKM Czarnych Karmanowice, natomiast w pojedynku młodych zespołów Chaos Amatorski potwierdził wysoką formę, wygrywając z KRV Volley.
Volley Piątek odwraca losy meczu
Czwarty mecz kolejki pomiędzy aspirującym do mistrzostwa Volley Piątek a nieobliczalnymi Czarnymi Karmanowice miał dwa zupełnie różne oblicza.
Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Obie drużyny grały odważnie w ataku, a na boisku nie brakowało długich i widowiskowych wymian. O losach tej partii zadecydowała końcówka rozgrywana na przewagi oraz zimna krew Przemysława Gawdy na zagrywce. Drużyna z Karmanowic grała w tym secie niemal koncertowo, a prym w ataku wiódł Wiktor Piech, który był praktycznie nie do zatrzymania. Ostatecznie Czarni wygrali pierwszą partię 26:24.
Drugi set początkowo przebiegał bardzo podobnie – walka punkt za punkt trwała aż do stanu 14:14. Wtedy jednak nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Na hali ZSA w Klementowicach pojawił się ponad dwumetrowy Kamil Płowaś, jeden z czołowych zawodników Volley Piątek. Choć dopiero rozpoczynał rozgrzewkę poza boiskiem, jego koledzy jakby dostali dodatkowej energii.
Fantastyczną serię rozpoczął Krzysztof Poleszak, który dosłownie fruwał nad blokiem przeciwników i kończył kolejne akcje w bardzo efektowny sposób. Nim Płowaś zdążył wejść na parkiet, Volley Piątek wygrał seta pewnie 25:17.
W trzeciej partii spóźniony środkowy pojawił się już na boisku i szybko zaznaczył swoją obecność kilkoma skutecznymi blokami. Czarni natomiast wyraźnie stracili pomysł na grę i zaczęli popełniać coraz więcej własnych błędów. Prawdziwy koncert gry zaprezentował jednak Krzysztof Poleszak, który nie tylko był niemal bezbłędny w ataku, ale również popisał się serią ośmiu punktowych zagrywek z rzędu. Set zakończył się wynikiem 25:13.
Czwarta partia była już pod pełną kontrolą „Piątków”. Podłamani zawodnicy z Karmanowic nie byli w stanie nawiązać walki, a brak lidera drużyny Michała Dobrowolskiego był bardzo widoczny. Volley Piątek wygrał 25:15 i całe spotkanie 3:1, dopisując do swojego dorobku komplet punktów.
Chaos Amatorski znów zaskakuje
W ostatnim meczu kolejki zmierzyły się drużyny z drugiego bieguna tabeli – rewelacja sezonu Chaos Amatorski oraz KRV Volley. Spotkanie było starciem bardzo młodych zawodników, głównie w wieku 18–20 lat.
Pierwszy set przebiegał zdecydowanie pod dyktando polsko-ukraińskiej drużyny Chaosu. Bardzo dobrze grę prowadziła Oleksandra Halai, a jej dokładne rozegrania na punkty zamieniali Paweł Lis oraz Kamil Mroczkowski. Chaos Amatorski wygrał tę partię 25:17.
W drugim secie gra znacznie się wyrównała. Zespół KRV Volley napędzał Mikołaj Głos, który był bardzo skuteczny w pierwszej linii, a w polu zagrywki wyróżniał się Wiktor Boreczek. Po drugiej stronie siatki równie groźny był Jakub Migdal, który odpowiadał seriami trudnych zagrywek.
Obie drużyny przez dłuższy czas wymieniały się kilkupunktowymi seriami i wynik oscylował wokół remisu. Przy stanie 20:20 doszło do niecodziennej sytuacji – nasza fotoreporterka Sasza Halai z Chaosu Amatorskiego po niefortunnym uderzeniu piłką w twarz musiała na kilka minut opuścić boisko. Zastępująca ją Aneta Skorek poradziła sobie jednak bardzo dobrze, a Chaos Amatorski wygrał seta 25:22.
Trzecia partia była najbardziej wyrównana w całym meczu. Gra falowała – raz kilka punktów przewagi zdobywał Chaos, by po chwili inicjatywę przejmował zespół KRV Volley. Emocje sięgnęły zenitu przy stanie 23:23, gdy obie drużyny zaczęły popełniać błędy na zagrywce. W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachował zawodnik Chaosu Maksym Yatskevych, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 27:25 i triumf w całym meczu 3:0.
Dzięki tej wygranej Chaos Amatorski niespodziewanie awansował na czwarte miejsce w tabeli i wyrasta na jednego z czarnych koni tegorocznych rozgrywek. KRV Volley pozostaje na razie na końcu stawki, jednak sezon jest długi i z pewnością drużyna będzie miała jeszcze okazje do poprawienia swojego dorobku punktowego.
































