Szósta kolejka KLEM-LIGI przyniosła kibicom zarówno szybkie rozstrzygnięcia, jak i prawdziwy siatkarski thriller. Największe emocje towarzyszyły hitowi kolejki, w którym Prawie Forma pokonała CKM Czarnych Karmanowice 3:2, umacniając swoją pozycję w walce o ligowe podium. Tymczasem liderzy – Volley Piątek i Lacosanostra – zgodnie wykonali swoje zadania i już szykują się na bezpośrednie starcie o fotel lidera.
Spotkanie Czarnych Karmanowice z Prawie Formą było prawdziwą ozdobą kolejki. Początek meczu należał do zawodników z Karmanowic. Choć pierwsze punkty zdobywała Prawie Forma po dobrych zagrywkach Edyty Chudek (6:1), to szybko inicjatywę przejęli Czarni. Seria zagrywek Michała Dobrowolskiego oraz świetna gra blokiem duetu Sebastian Kuzioła – Przemysław Gawda pozwoliły odwrócić losy seta i wygrać 25:19.
Druga partia była niezwykle wyrównana, a gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce znów lepsi okazali się Czarni, którzy przy stanie 23:20 utrzymali koncentrację. Efektowną akcję zakończył Wiktor Piech – z odrobiną szczęścia, bo po bloku piłka odbiła się od jego głowy i spadła w boisko rywali. Chwilę później było już 25:21 i 2:0 w setach dla Karmanowic.
Od trzeciego seta obraz gry zaczął się zmieniać. Prawie Forma zaryzykowała zagrywką i dzięki dobrej postawie Jacka Pieli oraz Mateusza Trykacza zbudowała przewagę. Choć Piotr Oroń i Wiktor Piech doprowadzili do remisu 23:23, końcówka należała do drużyny z Kocka i Firleja, która wygrała 25:23.
Czwarty set to prawdziwa wymiana ciosów. Po stronie Prawie Formy znakomicie prezentowali się Jacek Piela i Krystian Cybul, a w Czarnych niemal bezbłędni byli Przemysław Gawda i Wiktor Piech. Przy stanie 23:23 decydujące akcje należały do Damiana Bodzaka, który skutecznie kończył piłki od Justyny Dudek, doprowadzając do tie-breaka.
Decydująca partia była niezwykle wyrównana aż do stanu 11:11. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Mateusz Trykacz, który serią zagrywek rozbił przyjęcie Czarnych. Choć Karmanowice obroniły jeszcze dwie piłki meczowe, ostatnie słowo należało do Jacka Pieli, który efektownym atakiem zakończył spotkanie na 15:13. Prawie Forma wygrała 3:2, a walka o miejsca medalowe nabiera rumieńców.
W drugim meczu dnia Volley Piątek bez większych problemów pokonał Strong Klem 3:0. Dwa pierwsze sety zakończyły się szybkim zwycięstwem lidera (25:12, 25:13). W drugim secie Strongi co prawda prowadziły 8-6 ale po 8 zagrywkach Mateusza Maja (MVP meczu) Volley Piątek wyszedł na prowadzenie 14-8 i przewaga utrzymała się do końca tego seta. Dopiero w trzeciej partii Strongi postawiły trudniejsze warunki, prowadząc przez długi czas wyrównaną grę. W ich szeregach wyróżniał się Michał Dziarmaga. Końcówka należała jednak do Volley Piątek – Krzysztof Poleszak zagrywką rozstrzygnął losy seta, a brak przyjęcia po stronie Strongów przesądził o wyniku 25:20. Ten element Strongi muszą sobie przypomnieć aby wrócić na tory z ostatnich lat gdzie regularnie lądowali na pudle.
W pozostałych spotkaniach 6. kolejki obyło się bez niespodzianek. Lacosanostra oraz Powiat Puławski pewnie pokonały odpowiednio KRV Volley i Chaos Amatorski, nie tracąc ani jednego seta. Równie zdecydowanie KS RAPS Łuszczów wygrał z Volley Viking.
Po 6. kolejce na czele tabeli znajdują się Volley Piątek i Lacosanostra – obie drużyny mają identyczny dorobek punktowy (18 punktów) oraz bilans setów (18:2). O prowadzeniu decydują minimalnie lepsze „małe punkty” na korzyść Volley Piątek. Za ich plecami trwa zacięta walka o podium – Powiat Puławski, Prawie Forma oraz Czarni Karmanowice pozostają w grze o najwyższe cele.
Już w najbliższy poniedziałek kibiców czeka prawdziwy hit rundy. Volley Piątek zmierzy się z niepokonaną od 33 meczów Lacosanostrą. Stawką będzie nie tylko pozycja lidera, ale także prestiż i miano najlepszego zespołu pierwszej rundy. Początek tego elektryzującego spotkania zaplanowano na 30 marca o godzinie 20:30.

































































